samszum records

by blisko pola

/
  • Streaming + Download

    Ca ły album do natychmiastowego ściągnięcia w dowolnym formacie!! Sami ustalcie cenę:)

      name your price

     

1.
2.
03:46
3.
06:50
4.
5.
03:24
6.
02:23
7.
03:12
8.
04:01
9.
10.
11.
07:39

about

Podobno cudów nie ma, a objawienia to wymysł szarlatanów podszywających się pod duchowych przywódców. To nieprawda. Cuda się zdarzają. Każdemu na inny sposób. U mnie objawiają się w postaci takich płyt jak Blisko Pola. To prawda, miasto Łódź leży blisko pola. Właściwie otacza je jedno wielkie pole. Ale muzyka tego zespołu nie ma nic wspólnego z przaśną ludowością. To dźwięki na światowym poziomie. To minimum ekspresji kumulujące się w maksimum emocji.

Osią, wokół której nawija się spiralna konstrukcja muzyki Blisko Pola, jest perkusja i cała masa instrumentów perkusyjnych, zwanych potocznie przeszkadzajkami. To rytm steruje wszystkimi kompozycjami zespołu, choć nie jest to muzyka ani taneczna, ani głośna, ani marszowa. Za tym hipnotycznym rytmem rusza bujający jazzowo kontrabas. Potem głos lidera, Miroslava z Pola i ascetyczne brzmienie jego gitary. Wreszcie altówka, czasem analogowy syntezator. Muzyka zagęszcza się, narasta, by nagle ucichnąć jak ucięta nożem. Czasem płynie łagodnie, czasem dziko wierzga, atakując zupełnie nieoczekiwanymi dźwiękami.

Sambaczaczabossanova od pierwszych uderzeń perkusji i tąpnięć basu wciąga w ciemną otchłań bez dna. Delikatny motyw gitary i powłóczyste tony altówki, do tego niesamowity głos Mirosława, który – to będzie mocne – jawi mi się jako wokalna rewelacja tego roku. Ten przejmujący śpiew w I’m Shaken Towords wywołuje całą armię mrówek na kręgosłupie.

Drugi na liście Dive to majstersztyk w budowaniu klimatu. Motoryczny rytm i leniwe zwrotki, które przechodzą w pełen emocji, hałaśliwy finał. I pełne bólu zakończenie z chropawym pociągnięciem smyczka po strunach wiolonczeli. Mocne. Każdy z utworów ukrywa jakąś magiczną niespodziankę. Długi, prawie siedmiominutowy Drowning, przepiękną smyczkową końcówkę – idealny temat do smutnego filmu. HC z kolei kojarzy się z muzyką do słuchowiska radiowego, a wieńczy ją bajkowe solo na altówce z nierealnym akompaniamentem pianina. W Panu Koziele niespodziewanie atakują świdrujące uszy klawisze, a jeśli wsłuchamy się uważnie, usłyszymy dwa głosy śpiewające jednocześnie po polsku i angielsku. W Blisko Pola zaskakuje neurotyczny klimat rodem z Radiohead, który z upływem czasu zmienia się diametralnie i dryfuje ku muzyce kameralnej. Za to Just Keep Me In The Bottom to regularny… blues. Bardzo tradycyjnie zagrany i zaśpiewany, gdyby nie bezdusznie miarowy bas, który nadaje piosence współczesne oblicze. W Deade muzycy perfekcyjnie operują ciszą, z której wylania się cudowna melodia. I jeszcze taki drobiazg: perkusista gra tu na kotłach, których brzmienie dosłownie wgniata w glebę.

Ciągle jestem oszołomiony tym małym cudem.[m]

Miroslav z Pola - singing and harping the guitar
whnt - beat making
koolor - double bassing
Lord Gwadera - beat destroying
Ewax - viola(ting)
Paul Bishop - clarinetting/miniMOOGing

Some say there are no miracles and revelations are charlatans invention. It's not true. Wonders will never cease. To everyone in a different way. To me they reveal themselves in the form of records like Blisko Pola. It's true, the city of Lodz, Poland is close to the fields. It's surrounded by one big field, actually. But the band's music has nothing to do with unleavened folksiness. It's sounds of the highest level. It's the minimum of expression cumulated in the maximum of emotion.

The Axis, around which the spiral construction of the Blisko Pola music spins, is the drums and loads of percussion instruments. It's the rhythm that steers all of the band's compositions, although it's neither dance nor loud or march music. Behind the hypnotic rhythm there swings the double bass. And then the voice of the leader, Miroslav z Pola and his ascetic guitar. In the end there comes the viola and sometimes the analog synth and clarinet. The music is getting dense, ascends to suddenly stop, cut like with a knife. Sometimes it flows gently, sometimes kicks wildly, attacking with completely unexpected sounds.

Sambaczaczabossanova from the first beats of the drums and the bass drugs you into a deep bottomless abyss. The guitar's delicate theme, viola's sidelong tone, and Miroslav's amazing voice. This piercing singing in I'm shaken towards the gives me the shivers.

Dive, the second on the list, is a masterpiece of atmosphere constructing. The motor rhythm and lazy verses that evolve into emotional, noisy finale. And the painful end with a hoarse double-bass bowing. Strong. Every piece keeps some magic surprise. Almost seven minutes long Drowning has an exquisite stringed ending - a perfect theme for a sad movie. HC, on the other hand, reminds me of music from a radio play and it's crowned with a fairytale viola solo with unreal piano accompaniment. In Pan Koziel the miniMOOG synth suddenly attacks the ears with a penetrating sound and if you listen thoroughly you will hear two voices singing in Polish and English simultaneously. In Blisko Pola a neurotic mood that surprisingly drifts to chamber music. And Just Keep Me In The Bottom is a regular... blues. Quite regular except for the heartlessly measured bass that gives the song a modern face. In Deade the musicians perfectly operate the silence, from which a beautiful melody emerges. And one more detail: the drummer plays the timpani....

I'm still dazed. [m] wafp


BOOKING/contact/CD order: piotrunaky@gmail.com

credits

released May 26, 2009

tags

license

all rights reserved

about

blisko pola Łódź, Poland

contact / help

Contact blisko pola

Streaming and
Download help